Szkoła oczami rodziców

Nikt nie zna lepiej dziecka jak jego rodzic. To Państwo wiedzą z czym dziecko sobie nie radzi, do czego ma talent lub jakie umiejętności chce rozwijać.

Dlatego, tak ważna jest dla Szkoły komunikacja z rodzicami naszych uczniów. Wszelkie uwagi i komentarze, te dobre i mniej pochlebne, są tak samo ważne.

Pozdrawiam,
Wojciech Rosiński - Dyrektor

Wszelkie uwagi na temat szkoły proszę kierować na adres:

psp114@psp114.pl

Komentarze na temat szkoły

O szkole, nie tak znowu krótko...

Mój syn, Kacper niestety właśnie skończył szkołę. Żal było się rozstawać, bo już nigdy (zapewne) nie trafimy na tak fantastyczną atmosferę, bezpieczne środowisko, cudownych nauczycieli i tak wysoki poziom nauczania.

Nasze spotkanie z tą szkołą nie zaczęło się od pierwszej klasy, czego do tej pory żałujemy. Kacper przeżył traumatyczne doświadczenia w publicznej podstawówce na Grochowie. Uciekaliśmy z niej w połowie trzeciej klasy i do PSP 114 trafiliśmy trochę przez przypadek. Był to najlepszy przypadek w naszym życiu. Początkowo zachwyciła mnie ilość uczniów w klasach, później dodatkowe przedmioty, niespotykane w innych szkołach, duża ilość j. angielskiego, z czasem okazało się, że uczą tu jeszcze wspaniali, zaangażowani nauczyciele którzy potrafią nie tylko przekazać wiedzę, ale także zarazić swoją pasją dzieci.

Nigdy, nie przypuszczałabym, że mój syn w szkole podstawowej będzie czytał: „Wesele”, „Dziady”, Szekspira itd. To zasługa fantastycznego pana Tomasza Łysiaka, który nie tylko przygotowywał dzieciaki do corocznych występów w teatrze Rampa, ale przede wszystkim przybliżał i objaśniał, te w końcu trudne teksty literackie. Mój niezbyt artystycznie nastawiony syn, potrafił się angażować w te przedstawienia właśnie dlatego, że je rozumiał.
Niezapomniana jest dla nas pani Małgosia Ścibisz, która nauczyła Kacpra nie tylko słyszeć muzykę. Dzięki niej mogliśmy przeżywać ogromne wzruszenia słuchając naszych dzieci w różnorodnym repertuarze.

Dziękujemy panu Jerzemu Bińkowskiemu, naszemu wychowawcy, który wielokrotnie wspierał Kacpra, pomagał rozwiązywać jego wszelakie problemy, nie tylko matematyczne.

Jestem bardzo wdzięczna pani Katarzynie Mazur, że udało jej się nauczyć mojego „matematycznego” syna pisania opowiadań dłuższych niż kilka zdań.
Pan Robert Babicki spowodował, że Kacper NAPRAWDĘ lubi historię.
I tak mogę bez końca…

Kacper zdobył w szkole przyjaciół, wiedzę, kulturę, wiele różnych nagród, dyplomów, osiągnął fantastyczne wyniki na teście szóstoklasisty. Jeszcze nie znamy wyników przyjęć do gimnazjów, ale mamy nadzieję, że syn dostanie się do wybranego. Po czterech latach skończyło szkołę całkiem inne dziecko niż to, które do niej przyszło. Z zalęknionego, niepewnego siebie chłopczyka, wyrósł człowiek, który wie czego chce, zna swoją wartość, ale jednocześnie nie jest zarozumiały. Po prostu dobrze wychowany absolwent. To wszystko nie musiałoby się zdarzyć w innej szkole.

Państwo Rosińscy stworzyli szkołę idealną, z programem tak wszechstronnie rozwijającym uczniów, z atmosferą tak przyjazną, z nauczycielami, dla których to nie jest tylko praca. Zawsze będziemy wspominać tę szkołę z łezką wzruszenia w oku. Przeżyliśmy tu same bardzo dobre dni.

 

Dodaj nowy komentarz